Relaks dla skóry - Nawilżająca maseczka na tkaninie Bioteq

Całkiem niedawno pokazywałam Wam kilka kosmetyków Bioteq. Niektóre z nich są już w użyciu, niektóre czekają jeszcze na swoją kolej. Jako pierwszą zużyłam oczywiście nawilżającą maseczkę na tkaninie.  




Regenerująca Maseczka na tkaninie Bioteq – to według producenta doskonała alternatywa dla profesjonalnych zabiegów, wykonywanych w gabinetach kosmetycznych. Innowacyjna, niezwykle skuteczna formuła maseczki oparta na nowoczesnej technologii i biologicznie aktywnych składnikach, pozwala w wygodny i szybki sposób osiągnąć niezwykle skuteczne efekty.


Składniki aktywne maseczki dla skóry suchej i wrażliwej to:

Masło Shea: przenikając w najgłębsze warstwy skóry, intensywnie i długotrwale nawilża. Zapobiega suchości naskórka i pojawianiu się zmarszczek.

Ekstrakt z Aloesu: ma silnie działanie kojące i łagodzące, niweluje zaczerwienienia i podrażnienia.

Ekstrakt z Drzewa Herbacianego: dzięki unikalnym właściwościom ekstrakt intensywnie regeneruje, odbudowuje uszkodzone komórki, skutecznie łagodzi podrażnienia skóry, zapewnia elastyczność i właściwą gęstość.

Wyciąg z Ogórka: wykazuje intensywne właściwości odżywcze, usuwa wszelkiego rodzaju podrażnienia i zaczerwienienia, koi skórę i neutralizuje toksyny.


Nie muszę Wam chyba przypominać, że uwielbiam maski w płachcie. Beż zbędnych czynności mogę cieszyć się chwilą relaksu. W tym przypadku jest to zarówno  relaks dla mnie, jak i mojej skóry. 

Maskę otrzymujemy odpowiednio zabezpieczona przed wyciekaniem płynu i opakowana w kartonik, na którym znajdziemy wszystkie niezbędne informacje. 

Maska jest dość mocno nasączona płynem, jednak doskonale trzyma się twarzy. Jest odpowiednich rozmiarów. Nałożona  na twarz daje uczucie relaksu i ukojenia. Nie wiem czy to tylko uczucie po jeszcze dość upalnych dniach, ale doskonale chłodzi skórę. Od razu czułam się odprężona i zrelaksowana, a uczucie zmęczenia minęło. Czasami niewiele potrzeba, aby nas zadowolić. 

Co do działania - skóra faktycznie jest dobrze nawilżona i miła w dotyku. Lubię ten efekt, gdy czuję, że skóra jest idealnie gładka. Mam cerę mieszaną, ale pojawiające się czasami suche skórki po maseczce znikają. Nie zauważyłam też żadnych podrażnień, a skóra wydaje się jędrna i gładka. 

Do tego ma bardzo miły delikatny zapach, co powoduje, że przyjemnie się ją stosuje. 

Tak jak wspomniałam maska jest dość mocno nasączona. Trzymamy ją na twarzy ok. 20 minut, a po zdjęciu wmasowujemy w twarz pozostałości  serum. 

Czy jestem zadowolona z tej maski? Z całą pewnością tak i na pewno będzie to jedna z maseczek, do których będę wracać. A Wam polecam ją wypróbować. Myślę, że to uczucie chłodzenia i efekt nawilżenia spodoba się również Wam. 

Stosowałyście już tą maseczkę? Jak u Was się sprawdziła? 

20 komentarzy:

  1. Mnie aloes często uczula, więc miałabym pewne obawy przed jej aplikacją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aloes lubię w składzie ale masło shea na bank by mnie zapchało.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie stosowałam, ale jestem wielbicielką aloesu w maskach i masek w płachtach, więc to produkt, który chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię tkaninowe maseczki, fajnie, ze coraz więcej firm ma je w swoim asortymencie, aczkolwiek tej akurat nie znam

    OdpowiedzUsuń
  5. Masło Shea jest fajne do każdego rodzaju cery. Mysle, ze chętnie bym ją wyprobowala ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię aloes więc ciekawi mnie ta maska!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda ze nie dla mnie moja skora niezbyt lubi maslo shea (zwlaszcza twarz) o aloesie nie wspominajac ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham wszystkie maseczki miłością wielką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. markę znam, ale tej maseczki nie miałam. Lubię aloes więc jestem ciekawa jej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Markę znam jednak nie zrobiła na mnie jakiegoś dużego wrażenia, a maski w płachcie są moimi ulubionymi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tej nie znam, ale ogólnie bardzo lubię maski na tkaninach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam jeszcze tej maseczki, ale uwielbiam maski w płacie i kosmetyki, które zawierają aloes, więc dwa razy nie trzeba mnie przekonywać do jej wypróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tej maseczki, ale po Twojej recenzji chętnie ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Maski w płachcie to moje ulubione :>

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam maski w płachcie ale takiej z aloesem jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Za nawilżenie bym ją polubiła, chętnie poznam

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię takie maseczki tej nie znam

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasami sięgam po tego typu maski. lubie kiedy dobrze działają na moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tej maski jeszcze nie miałam :) Lubię takie na tkaninie, więc może kiedyś i tę wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Cosmetics reviews , Blogger