Kosmetyki Fitomed / Esencja nawilżajaca i Olejek miejski

W swojej pielęgnacji sięgam po różne kosmetyki. Najważniejsze to obserwować swoją skórę i stosować te, które najbardziej nam pomagają utrzymać ją w dobrej kondycji. Przez dłuższy czas nie mogłam przekonać się do wypróbowania kosmetyków  marki Fitomed. Kojarzyła mi się głównie z ziołami, których zapachu nie znoszę. I nic bardziej mylnego. Dopóki nie spróbujesz, to się nie przekonasz. Od jakiegoś czasu kosmetyki tej marki są jednymi z tych, po które często sięgam. Nie mogłam więc nie spróbować ostatnich nowości tej marki. 



Oba prezentowane kosmetyki przeznaczone są do cery mieszanej.  Znajdują się w niewielkich buteleczkach z pipetką. Przyznam, że bardzo lubię tę formę aplikacji. Pozwala ona  precyzyjnie i bez marnowania kosmetyku, odmierzyć sobie odpowiednią jego ilość. Szata graficzna też z pewnością przyciąga uwagę, ale przejdźmy do działania tych cudeniek .

Esencja nawilżająca do cery mieszanej „Róża damasceńska”


Jej główne składniki to: kwas hialuronowy, woda różana, wyciąg z owoców dzikiej róży, pantenol, kompleks polisacharydów o działaniu nawilżającym.
Składniki/Ingredients: Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Glycerin, Pantenol, Rosa Canina Fruit Extract, Sodium Hialuronane, Sodium Alginate, Pnenoxyethanol, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa, Ethylhexylglycerin, C.I.16255.
Esencja łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Konsystencja jest rzadka, ale tak jakby lekko żelowa. Dobrze nawilża i wygładza twarz. Cera jest po niej gładka, napięta i miła w dotyku. Esencja doskonale przygotowuje twarz na przyjecie kolejnych kosmetyków. Fajnie sprawdza się również pod makijaż. Ma piękny, nienachalny zapach, a więc przy okazji zapewnia  uczucie komfortu i relaksu.
Ostatnio stosuję ją samodzielnie, bo daje niezbędne latem poczucie świeżości i odpowiedniego nawilżenia. Jest również doskonałą bazą pod kolejny produkt tej marki czyli Olejek miejski do cery mieszanej „Dzika róża” 



Olejek ma za zadanie nie tylko odżywić, wygładzić i poprawić strukturę naskórka, ale także chronić naszą skórę przed smogiem i promieniami UV na obszarach miejskich, gdzie takich zanieczyszczeń zawsze sporo. 

W jego składzie znajdziemy m.in.

Olej malinowy, olej ze słodkich migdałów, olej shea – oleje nierafinowane o dużym potencjale antyoksydacyjnym i właściwościach promieniochłonnych.

Olej z nasion truskawki, który nadaje olejkowi delikatny owocowy zapach. Jest olejem lekkim łatwo wchłanialnym przez skórę. Działa nawilżająco, ochronnie i lekko ściągająco.

Olej z nasion dzikiej róży zawiera m.in. kwas trans-retinowy, kwasy omega-6, omega-3, witaminę C, E oraz naturalne karotenoidy. Stymuluje on regenerację tkanek oraz pobudza produkcję kolagenu w skórze. Działa delikatnie ściągająco, rozjaśniająco i regenerująco.






Składniki/Ingredients: Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Aronia Melanocarpa Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Rosa Canina (Rosehip) Fruit Oil, Butyrospermum Parkii Oil, Tocoferyl Acetate, Tetraizopalmitynian Askorbyl.

Konsystencja kosmetyku jest lekko oleista. Nakłada się i rozprowadza bardzo dobrze. Rewelacyjnie się wchłania i co najważniejsze dla mnie nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze, a tego zawsze się boję stosując olejki. Nie powoduje zapychania, nie wywołuje żadnych podrażnień, czy zaczerwienienia skóry. 
Nie potrafię stwierdzić, czy faktycznie chroni nasza skórę przed smogiem i zanieczyszczonym powietrzem, ale po jego regularnym stosowaniu, zwłaszcza razem z esencja nawilżającą skóra jest ujędrniona, ładnie napięta, a także uzyskuje jednolity koloryt. Jednym słowem  jest przyjemna i delikatna w dotyku. Pachnie całkiem przyjemnie - dziką różą, co na pewno umila stosowanie.

Z całą pewnością mogę stwierdzić, że oba bardzo przypadły mi do gustu. Działanie i forma aplikacji  jest jak najbardziej dla mnie na plus. 
Stosowałam je razem i osobno, jednak uważam, że pielęgnacja wieloetapowa przynosi lepsze efekty, więc najczęściej stosuję je jednocześnie. Wydajność obu też jest całkiem ok, choć wydawałoby się, że 30 ml to mało. Niewielka ilość, bo zaledwie kilka kropli starczy, aby rozsmarować kosmetyk na całej twarzy.

Używałyście już tych kosmetyków Fitomed? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat?

61 komentarzy:

  1. Kiedyś już o nich czytałam :) Są świetne i koniecznie muszę je wypróbować :)
    Pozdrawiam serdecznie, Juliet Monroe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak Ty uważam, że obserwacja skóry jest najważniejsza. Słyszałam wiele dobrego o tych produktach. I sama z przyjemnością bym je przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten olejek miejski juz kilka razy widziałam na blogach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. coś dla mnie, bo ja uwielbiam wszelakie olejki w pielęgnacji twarzy, ciała jak i włosów ;) Kiedyś chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oba kosmetyki na pewno kiedyś wypróbuję, fitomed znam już od bardzo dawna, ma fantastyczne, naturalne i bardzo tanie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam nawilżać moją skórę, jednak moja cera jest bardziej sucha niż mieszana ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że nie znałam tych kosmetyków, ale produkty tej marki ciekawią mnie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  8. z przyjemnością wypróbowałabym ten olejek

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę że skoro są do skóry mieszanej to jest spora szansa że by mnie nie wysypało niedoskonałościami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cera każdej z nas ma inne skłonności. Ale jak już piszesz, że jest spora szansa to myślę, że będzie dobrze :)

      Usuń
  10. Dawno nic nie miałam z Fitomed. Olejek miejski chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam zapach róży bardzo zaciekawił mnie ten olejek

    OdpowiedzUsuń
  12. jeśli jest seria do cery suchej to skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z olejkami to ja sie tak srednio lubię :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale ten akurat polubiłam, bo nie pozostawia tłustego filmu po sobie :)

      Usuń
  14. Dziką różę uwielbiam, uwielbiam i moja skóra też uwielbia jej działanie temu ląduje ona na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  15. hmmm oba kosmetyki są do cery mieszanej, ale ta esencja nawilżająca bardziej pasuje mi do cery suchej takiej jak moja

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię takie olejki i z chęcią bym je wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe kosmetyki. Nigdy nie miałam styczności z taką esencją i olejkiem. Poza tym mam obawy, że mogłyby źle wpłynąć na moją suchą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam tę esencje. Nawet jest dobra

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam ani olejku ani esencji. Ładne opakowania mają :)
    Jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdziły, tym bardziej, że mam skórę wymagającą i skłonną do wyprysków :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam pojęcia, że marka Fitomed ma takie produkty.Chętnie poznała bym oba te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od jakiegoś czasu są już w sprzedaży :)

      Usuń
  21. Po przeczytaniu wpisu jestem bardzo zaciekawiona tymi produktami -uwielbiam takie kosmetyki wszelkie serum o lekko olejkowej konsystencji. Ich nigdy nie brakuje w mojej pielęgnacji! Jak tylko zużyje dotychczasowe (a mam w zapasie aż 3 inne jeszcze nie rozpoczęte) sięgnę po te z pewnością by przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja olejkow za bardzo nie lubie. Lubie sera o lekkiej konsystencji :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Za olejkami nie przepadam, jednak wiem, że te mogły by się u mnie sprawdzić bo mam duże zaufanie do tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Olejek różany zdecydowanie do mnie przemawia :)
    Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie przepadam za olejkami niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Hello,

    Oh, beautiful !

    Sarah, http://www.sarahmodeee.fr/

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam te produkty od kilku dni :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam kosmetyki z różą! :) Tych jeszcze nie znam, ale z chęcią wypróbowałabym oba, bo zapowiadają się naprawdę obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chciałabym spróbować uwielbiam olejki różane :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam oleje ! Skład świetny więc zdecydowanie to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Dawno nie miałam nic tej marki ale muszę przyznać że oba produkty mocno mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Esencję nawilżającą bardzo polubiłam, jest lekka i świetnie nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie używałam nigdy ich kosmetyków ale musze przyznać, że mnie zaciekawiłas tą marką!

    OdpowiedzUsuń
  34. Chyba będę musiała niedługo kupić. ❤️

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie kojarze w ogóle firmy, ale wydaje sie ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  36. fajnie nie nie pozostawia tlustej warswty

    OdpowiedzUsuń
  37. Wlasnie mi przypomnialas, ze czekam od nich za paczka. Nie zgodziłam sie na ten duet ze wzgledu na olejek. Ktory by mnie zapchal. Ale esencja wydaje sie byc ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja olejek bym z chęcią wypróbowala :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Twój opis zachęca mnie do zakupu ☺

    OdpowiedzUsuń
  40. Kosmetyki marki Fitomed znam doskonale, ale tych jeszcze nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  41. Olejki to moja ulubiona forma kosmetyku!

    OdpowiedzUsuń
  42. Nigdy nic nie próbowałam z tej firmy, bo mi tak jak tobie kojarzy się ona typowo z ziołami. A jak widać to duży błąd. Warto zerknąć na asortyment.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ten miejski olejek bardzo by mi się przydał.

    OdpowiedzUsuń
  44. Oba olejki mnie ciekawią. Lubię testować nowe.

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie dzika róża w kosmetykach się nie sprawdza, właśnie leczę buzię po wysypie krostek po kosmetykach niby naturalnych z dziką różą.

    OdpowiedzUsuń
  46. Z chęcią poznałabym oba produkty, tym bardziej że ja akurat mam cerę mieszaną. Fitomed widzę wypuścił bardzo fajne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Z chęcią wypróbuje obydwa produkty, lubię różnego rodzaju olejki.

    OdpowiedzUsuń
  48. Właśnie wydajność to duży plus tego typu kosmetyków, zawsze sprawiają wrażenie jakby było tego mało, a okazuje się, że wystarcza na długo;>

    OdpowiedzUsuń
  49. Oooo już dawno nic z Fitomed nie używałam, ale mam teraz tyle tych olejków, że łomatkobosko :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Znam markę Fitomed i bardzo lubię ich kosmetyki, ale tych jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  51. Olejki to nie moja bajka. Miałam jeden i się zraziłam. Już więcej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Cosmetics reviews , Blogger